Wielcy Malarze

Juliusz Kossak

– wielki portrecista koni

Juliusz Kossak
Juliusz Kossak fot. Wojciech Piechowski, Wikipedia

Juliusz Kossak

(1824-1899)

Trudno znaleźć w historii polskiego malarstwa artystę, którego prace w tak bezpośredni sposób odwoływałyby się do literatury. Ilustrował utwory Henryka Sienkiewicza, Adama Mickiewicza, a także „Tygodnik Ilustrowany”. Sztuka Juliusza Kossaka łączy w sobie elementy romantyczne z realistycznymi – „Kossakowski koń” to swoisty symbol swobody, doskonałej harmonii, tęsknoty za tym, co nieznane, a jednocześnie będące w zasięgu ręki, dostępne, bo realne. Juliusz to także nestor rodu twórców (Wojciech Kossak, Zofia Kossak, Jerzy Kossak, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Magdalena Samozwaniec) postrzeganego jako ostoja polskiej tradycji.

WIRTUOZ AKWARELI

BATALISTA

WYBITNY KARYKATURZYSTA

WYBITNY ANIMALISTA

PORTRECISTA

URODZONY ILUSTRATOR

PREKURSOR POLSKIEGO REALIZMU

Juliusz Kossak

1824

(15 grudnia) w Wiśniczu k/Krakowa urodził się Juliusz Kossak, syn Michała (urzędnik w Sądzie) i Antoniny Sobolewskiej, która otrzymała w spadku Knihinin, wioskę położoną k/Stanisławowa

1844-1850

wkrótce po narodzinach Juliusza, rodzina Kossaków przeniosła się do Lwowa, tam też artysta zdobył wykształcenie (po szkole Ojców Bazylianów, rozpoczął studia prawnicze, ale czas wolny poświęcał na rysowanie. Odwiedzał rozmaite dwory, gdzie obserwował życie i obyczaje szlacheckie. W jednej z takich posiadłości poznał Piotra Michałowskiego, swojego pierwszego mistrza i doradcy

i

1847

pierwsza publiczna prezentacja malarstwa artysty

1849-1852

Juliusz Kossak dużo podróżował, najdłużej przebywał w Rosji. W Petersburgu poznał wspaniałe zbiory sztuki w Ermitażu. Wśród kresowej magnaterii jego talent zaczynał być coraz bardziej sławny. Sprzedał nawet kilka obrazów na dwór carski.

1852

przyjazd do Warszawy, gdzie Juliusz Kossak podjął pracę zarobkową

1855

poślubił 25 sierpnia Zofię Gałczyńską, a we wrześniu wyjechali do Paryża. To kochające się małżeństwo wychowało 2 córki i 3 synów.

Juliusz Kossak
Portret Juliusza Kossaka, mal. Leon Wyczółkowski, 1900, Wikipedia

1860

Juliusz Kossak powrócił wraz z rodziną do kraju

1862

objął kierownictwo artystyczne w warszawskim „Tygodniku Ilustrowanym” 1 marca. Juliusz Kossak był urodzonym ilustratorem, od wczesnej młodości lubił wykonywać rysunki do przeczytanych tekstów

1868

porzucił pracę w Warszawie i wyjechał do Monachium

1870

osiadł na stałe w Krakowie, wraz z żoną urządził, kupioną rok wcześniej, niewielką posiadłość, która potem nazywana będzie Kossakówką. W domu tym będą pracowały 3 pokolenia malarzy: Juliusz, jego syn Wojciech i wnuk Jerzy. Przez lata będą się w niej spotykać przedstawiciele krakowskiej elity intelektualnej

1899

Juliusz Kossak zmarł 3 lutego w Krakowie, do chwili śmierci nieustannie pracował.

Ciekawostki:

Konie konikiem
Dużo czasu Juliusz Kossak spędził w majątku Juliusza Dzieduszyckiego, miłośnika koni, którego pałac tym się charakteryzował, że drzwi z jadalni prowadziły do stajni ogierów, a z salonu – do stajni źrebaków. Utalentowany artysta był przyjacielem właściciela legendarnej stadniny, lecz przede wszystkim, nadwornym portrecistą… koni.
Bez patrzenia
Anegdota mówi, że kiedyś namalował Dżelabiego, słynnego ogiera, wyłącznie na podstawie opowiadań właściciela. Wizerunek był tak wierny, iż znawcy koni rozpoznawali go bez trudu.
Juliusz Kossak
Portret księcia Józefa Poniatowskiego na koniu, 1879, Wikipedia

O sztuce Juliusza Kossaka:

Ulubionym środkiem wyrazu młodego Kossaka jest akwarela kombinowana z ołówkiem.

„Wśród pięknych talentów objawił się najznakomiciej p. Juliusz Kossak, jedną akwarelą i dwoma rysunkami”
recenzja z Wystawy Obrazów Krajowych we Lwowie 1847, gdzie po raz pierwszy Juliusz Kossak publicznie pokazał swoje prace (udany debiut)

W Paryżu artysta przyjął wiele zamówień z Polski. Powstały wtedy portrety konne, opierające się na wzorach zaczerpniętych z prac Piotra Michałowskiego. Konie są dla Juliusza Kossaka modelami równie pełnoprawnymi jak ich właściciele. Niektóre portrety konne wydają się być dedykowane raczej koniowi niż zamawiającemu obraz. Coraz częściej Juliusz skłaniał się do malarstwa olejnego. Z pewnością